Archiwa tagu: Australia

Dlaczego przy Uluru zamarły pustynne rośliny? Wyniki nowych badań

Rekordowa susza i upał z lat 2018–2019 doprowadziły do masowego zamierania roślin w australijskim parku narodowym Uluru-Kata Tjuta. Naukowcy wspólnie z ludem Anangu, tradycyjnymi właścicielami tych ziem, sprawdzili, dlaczego jedne gatunki przetrwały, a inne nie. Wnioski pokazują, że nawet rośliny przystosowane do pustyni mają swoje granice.

Badania na prośbę tradycyjnych właścicieli

Impulsem do projektu była troska Anangu o rośliny, które na ich oczach masowo zamierały. Jay Nicholson, współautor pracy opublikowanej w czasopiśmie „Conservation Physiology”, wyjaśnia, że chodziło o połączenie wiedzy Anangu o ich ziemi z zachodnim podejściem do fizjologii roślin.

Zespół zbadał dziewięć gatunków pustynnych roślin w dwóch porach: w łagodnej wiośnie i w ekstremalnie gorącym lecie. Gatunki wybrali sami Anangu, kierując się tym, że dostarczają one pożywienia, schronienia dla zwierząt i materiału na narzędzia. Wśród nich były wanari (akacja Acacia aneura, zwana mulgą), tjanpi (kolczasta trawa Triodia pungens, czyli spinifex) oraz kurkara (kazuaryna Allocasuarina decaisneana, czyli dąb pustynny). Badacze mierzyli m.in. cechy liści, ich zawartość wody oraz stosunek węgla do azotu, a potem sprawdzali, jak te cechy przekładają się na przeżywalność.

Tolerancja kontra unikanie suszy

Okazało się, że rośliny stosujące strategię tolerowania suszy częściej zamierały niż te, które suszy unikają. Różnica wygląda tak:

  • Tolerowanie suszy – roślina rośnie także w suchych warunkach, ale przy skrajnej suszy grozi jej silne odwodnienie.
  • Unikanie suszy – roślina oszczędza wodę, ograniczając wzrost, jednak długotrwała susza może wyczerpać jej zapasy węgla i zwiększyć ryzyko śmierci.

Najlepszym wskaźnikiem nasilenia zamierania była zdolność liści do utrzymania względnej zawartości wody. Rośliny, które mocno ją traciły, były najbardziej zagrożone. Żadna ze strategii nie dawała jednak gwarancji przeżycia. Jak podkreśla Nicholson: „Nawet rośliny przystosowane do takich warunków mogą być podatne na zagrożenie, gdy ekstremalny upał i susza występują jednocześnie”.

Co można zrobić

Autorzy zwracają uwagę, że utrata tych roślin uderza nie tylko w przyrodę, lecz także w praktyki kulturowe i przekazywanie wiedzy. Wskazują na dwa kierunki działań: kulturowe wypalanie prowadzone przez Anangu oraz wspólnotową szkółkę roślin, w której można rozmnażać i odtwarzać ważne gatunki. Badacze zaznaczają jednak, że w dłuższej perspektywie skutki coraz gorętszych susz da się ograniczyć tylko przez zatrzymanie i odwrócenie zmian klimatu wywołanych przez człowieka.

Co z tego wynika dla Europy i Polski

Badanie dotyczy australijskiej pustyni i tamtejszych gatunków, więc nie przekłada się wprost na polską przyrodę. Warto jednak zapamiętać ogólną lekcję: to połączenie upału i suszy bywa groźniejsze, niż sugeruje sama „odporność” gatunku. Także w Polsce i w innych krajach Europy Środkowej coraz częściej mówi się o skutkach długotrwałych susz i fal upałów dla lasów, łąk czy upraw. Wyniki z Australii pokazują, że ocena ryzyka dla roślin powinna uwzględniać nie tylko to, do jakich warunków dany gatunek jest przyzwyczajony, lecz także to, jak zachowa się w skrajnych sytuacjach.

Interesujący jest też sam model pracy. Projekt powstał z inicjatywy lokalnej społeczności, która współtworzyła cele badań, wybierała gatunki i miejsca, uczestniczyła w pracach terenowych oraz interpretowała wyniki. Pokazuje to, że wiedza mieszkańców o miejscowym krajobrazie może realnie wzmocnić ochronę przyrody.

Źródło: Phys.org – „Anangu traditional owners and scientists join forces to understand mass plant dieback at Uluru”